Internetowy teatr dla szkół

Dnia 29.11.2013 roku trzecie  klasy naszej szkoły obejrzały spektakl pt” Tymoteusz wśród ptaków” w ramach  telewizyjnego projektu „ Internetowy Teatr dla szkół”  . Sztuka była transmitowana na żywo z Teatru im. H. Ch. Andersena w Lublinie.
Bohaterem tego  spektaklu był miś Tymoteusz, który mieszkał w lesie razem z tatą. Ptaki wiosną w lesie były zajęte wysiadywaniem jaj, ale kukułka swoje jajko do wysiadywania podrzuciła  właśnie Tymoteuszowi i z tego powodu powstały  przeróżne kłopoty. Na dodatek jajko chciała  zjeść zła lisica. Mały miś  przeżywał problemy bliskie każdemu dziecku. Dzieci autentycznie i z ogromną wrażliwością reagowały na niewłaściwe zachowania bohaterów. Żywo angażowały się  i ostrzegały bohaterów przed złą lisicą.  One uwierzyły  w to, co było  na scenie i cieszyły się bardzo, że mogły odbyć zajęcia lekcyjne w inny sposób.
Był to kolejny spektakl, który oglądały dzieci z naszej szkoły. W sumie, przez cały rok kalendarzowy nasze pociechy obejrzały 8 spektakli na żywo- transmitowane z różnych teatrów w kraju.

Celina Zymkowska-Turek

 

Międzyklasowe spotkanie integracyjne

W dniu 04.12.2013 roku klasa IV b  zorganizowała zajęcia integracyjne dla klasy III a w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych. Spotkanie integrujące obie klasy prowadziły Martyna Nycz, Martyna Buczek i Kasia Aksamit z klasy IVb. Po miłym przywitaniu dziewczynki zaprosiły dzieci do zabawy pt.„ Na kogo wypadnie”. Były to: jedzenie jabłka wiszącego na sznurku bez pomocy rąk, bieganie  z jajkiem na łyżeczce, którą niosły dzieci w zębach, bieganie parami z balonem bez użycia rąk, zabawa w zbijanie  kręgli, rzut workiem do celu. Za wygrane konkursy dzieci otrzymały drobne upominki. Wszyscy wspaniale  się bawili, a radosnym okrzykom nie było końca. Szkoda, ze czas tak szybko minął i trzeba było wracać na lekcje. By umilić rozstanie, uczniowie klasy 4b przygotowali słodki poczęstunek.  Klasa 3a zaprosiła swoich młodszych kolegów na podobne zajęcia na wiosnę.  Z niecierpliwością czekamy na to spotkanie.

Martyna N, Martyna B, Kasia A

 

ŚWIATOWY DZIEŃ PLUSZOWEGO MISIA

25 listopada  w  naszej szkole obchodzony  był  Dzień Pluszowego Misia. W tym dniu dzieci przyniosły  do  szkoły  swoje  misie  i  inne  pluszowe  zabawki. Głównym punktem obchodów „misiowego święta” była impreza zorganizowana w  świetlicy  szkolnej przez p. Ewę  Zgórską, p. Wiesławę  Chlebuś  i p. Dorotę  Kostkę”. Uroczystość  rozpoczęła się   wspólnym  odśpiewaniem  piosenki  pt. „ Misiowe  swawole  w  szkole”. Podczas  zajęć, dzieci poznały historię tego sympatycznego święta, opowiadały o  misiach, które są bohaterami filmów i książek dla dzieci, dowiedziały się o życiu i zwyczajach niedźwiedzi. Dużo radości sprawiło wszystkim malowanie misiów  oraz zdjęcia  z  pluszakami. Był to dzień pełen wrażeń.

Ewa  Zgórska

„Jarosław – tu mieszkam, tu żyję”

W dniu 30 października 2013 roku uczniowie klasy IIa wraz z opiekunami p. Haliną Ziobrowską – Lotycz oraz p. Dorotą Czajką uczestniczyli w bardzo interesujących zajęciach, które prowadziła p.dyrektor mgr Anna Korczewska. Spotkanie odbywało sie w ramach opracowanego przez panie programu innowacyjnego pod nazwą „Jarosław – tu mieszkam, tu żyję”, mającego na celu wytworzenie i umocnienie u dzieci poczucia więzi emocjonalnej ze swoją „małą ojczyzną”- z rodziną, szkołą, miejscowością, regionem.Zajęcia prowadzone przez p. dyrektor odbywały się pod hasłem „Ja i moja szkoła”. Miały przybliżyć dzieciom wiadomości dotyczące szkoły, do której uczęszczają. Oto jak relacjonują przebieg spotkania sami uczniowie:

 

Bardzo dziękujemy Pani Dyrektor za tę ciekawą i pouczającą lekcję historii.

Uczniowie klasy IIa
wraz z paniami.

ZUMBA – zabawa i ruch

 

W ramach cyklu „Spotkania z ciekawymi ludźmi” zaprosiliśmy panią Annę Aksamit na koło dziennikarskie. Pani Ania uczy wychowania fizycznego i przede wszystkim jest instruktorką ZUMBY.  Nie wszyscy wiedzą, co to takiego, więc pytaliśmy o szczegółowe informacje. Dowiedzieliśmy się, że ZUMBA to taniec zainspirowany połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness. Został opracowany przez tancerza i choreografa Alberto „Beto” Pereza w Kolumbii w latach 90 XX wieku. ZUMBAa zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku. Choreografia ZUMBY łączy hip-hopsocasambasalsamerenguemambosztuki walki, oraz elementy Bollywoodtańca brzucha. Wykorzystywane są także elementy treningu siłowego.
Pani Aksamit zajęcia z ZUMBY prowadzi od 2 lat w Klubie Fitness „Bellafit” przy ul. Słowackiego 22.   Mimo że zajęcia popołudniowe nie są przeznaczone dla dzieci, to jednak my mogliśmy uczestniczyć w pierwszym naszym treningu. Pani Anna pokazała nam podstawowe kroki i ruchy, które są typowe dla ZUMBY. Świetnie się bawiliśmy i żałowaliśmy, że spotkanie tak szybko dobiegło końca. Musimy przyznać, że nie udało nam się zapamiętać tego krótkiego układu choreograficznego, jednak mamy nadzieję, że Pani Ania odwiedzi jeszcze naszą szkołę. Obiecała nam, że z przyjemnością poprowadzi zajęcia podczas zabawy karnawałowej. Już nie możemy się doczekać

Dziękujemy Pani Annie Aksamit za ciekawe spotkanie.

Kasia, Martyna, kl. 4

 

Odwiedziny niemieckich gości w „Jedenastce”

Już po raz kolejny naszą szkołę odwiedzili zaprzyjaźnieni goście z Bawarii. Podczas wizyty (07.11.2013r.) mieli okazję zapoznać się z pracą nauczycieli i uczniów w trakcie zajęć. Obejrzeli zajęcia z zastosowaniem technologii informacyjno – komunikacyjnej, a także lekcję z wykorzystaniem metod oceniania kształtującego. Uczniowie zaprezentowali również w języku angielskim funkcjonowanie platformy multimedialnej, z której obecnie korzystają.
Przedstawiciele niemieckich szkół towarzyszyli uczniom na zajęciach koła dziennikarskiego. Młodzi dziennikarze postanowili wykorzystać odwiedziny niemieckich gości i   zrealizowali cykl pt. „Spotkania z ciekawymi ludźmi”. Nie był potrzebny tłumacz, gdyż wraz z gośćmi przyjechała pani Agnieszka Urbańska, od wielu lat mieszkająca i pracująca w Niemczech. Uczniowie wcześniej przygotowali pytania, na które udzielali odpowiedzi zaproszeni goście. Pani Agnieszka wszystkie pytania tłumaczyła na bieżąco na język niemiecki, nawet, jeśli były skierowane bezpośrednio do niej. Dużą atrakcją dla uczniów były odpowiedzi udzielane przez gości zarówno w języku angielskim, jak i niemieckim. Dziennikarze szkolnej gazety pytali zarówno o specyfikę niemieckiej szkoły jak też o zainteresowania swoich rówieśników.   Podczas zajęć zostały wykorzystane następujące narzędzia TIK: laptopy, projektor, aparat fotograficzny, pendrive`y, dyktafon. Pod koniec zajęć dziennikarze zaprezentowali efekty swojej pracy. Pytaniom nie było końca i gdyby nie ograniczenia czasowe, z pewnością „Spotkania z ciekawymi ludźmi” przerodziłyby się w niekończącą się wymianę doświadczeń między naszymi uczniami, a niemieckimi nauczycielami.

Na zakończenie wizyty jeden z niemieckich gości przygotował szkolenie warsztatowe z zastosowania tabletów na zajęciach, w którym uczestniczyła liczna grupa nauczycieli naszej szkoły.
To był wyjątkowy dzień, zarówno dla delegacji niemieckiej, jak i dla całej społeczności szkolnej. Już po raz kolejny nauczyciele niemieccy i polscy udowodnili, że bariera językowa nie jest żadną przeszkodą, a wymiana doświadczeń międzynarodowych może być inspiracją dla jednej i drugiej strony.

 

Tajemnice niemieckiej szkoły – rozmowa z gośćmi z Bawarii

 

Na ten dzień czekaliśmy około dwóch tygodni. Dowiedzieliśmy się, że niemieccy goście odwiedzą naszą szkołę i będą towarzyszyć na kółku dziennikarskim. Postanowiliśmy wykorzystać ten fakt i dowiedzieć się czegoś o niemieckiej szkole. Zdecydowaliśmy, że na zajęciach będziemy realizować cykl „Spotkania z ciekawymi ludźmi”. Nie musieliśmy korzystać z pomocy tłumacza, bo wśród gości była Pani Agnieszka Urbańska.
Uczniowie wcześniej przygotowali pytania, każdy miał przydzielone zadanie do wykonania. Niektórzy postanowili przywitać się z gośćmi w języku niemieckim, dlatego nauczyli się podstawowych zwrotów powitalnych. Od teraz wszyscy wiemy, co oznacza „Guten Tag”. Bardzo denerwowaliśmy się przed spotkaniem, w końcu nie co dzień tyle osób przygląda się naszej pracy. Okazało się, że nie było tak strasznie. Nasz gość bardzo chętnie odpowiadał na pytania, a my, mimo stresu, wykonywaliśmy zadania dziennikarskie.
Interesowało nas, jak wygląda niemiecka szkoła, czym interesują się nasi rówieśnicy, jakich przedmiotów nie lubią, czy przedmioty są takie same, czy inne. Ciekawostką była dla nas informacja dotycząca ocen. Otóż jeśli uczniowie w Niemczech dostaną jedynkę, to nie muszą jej poprawiać. Wręcz przeciwnie, cieszą się z niej, a rodzice są dumni ze swoich dzieci. To jest u nich najwyższa ocena. Natomiast gdy dostaną szóstkę, mają już powody do zmartwienia. Zapytaliśmy również naszych gości o patronów szkoły. Pani Agnieszka wyjaśniła nam, że nie ma tam takich zwyczajów, jak u nas. Korzystając z okazji, dopytywaliśmy Panią Agnieszkę, co skłoniło ją do wyjazdu z naszego kraju. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że to nie był jej wybór, lecz rodziców, którzy zadecydowali o tym, gdy była w naszym wieku. Tam spędziła swoje lata szkolne, zdobyła wykształcenie i odnalazła się w pracy w niemieckiej szkole. Praca nauczyciela była od zawsze jej wielkim marzeniem. Jeden z naszych kolegów zapytał, czy jest coś, za czym tęskni najbardziej będąc w Niemczech. Odpowiedź była zarówno zaskakująca, jak i zabawna – „pączki i majonez”. Dowiedzieliśmy się również, że nasi koledzy z zachodniej granicy są bardzo do nas podobni i szkole uwielbiają w najbardziej przerwę. Zupełnie jak my.
To było bardzo ciekawe doświadczenie dla nas, młodych dziennikarzy. Stres szybko minął, a rozmowa przerodziła się w bardzo ciekawą dyskusję i wymianę poglądów. Zdziwiliśmy się, że tak szybko usłyszeliśmy dzwonek na przerwę… bo naprawdę nie chcieliśmy kończyć tego spotkania. Cieszymy się, że odwiedzili nas tak sympatyczni goście. Mamy nadzieję, że dobrze bawili się na naszych zajęciach.

Dziennikarze


 

Niezapomniane spotkanie z Bogdanem Zającem w SP-11 w Jarosławiu

Bogdan Zając,  piłkarz i obecnie trener Górnika Zabrze, a także asystent selekcjonera reprezentacji polskiej, pochodzi z Jarosławia. Tutaj się urodził, spędził dzieciństwo. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 11 im. Adama Mickiewicza, obecnie z Oddziałami Integracyjnymi.  Mimo wielu obowiązków Bogdan Zając znalazł czas, by odwiedzić licznych fanów w swojej dawnej szkole i udzielić wywiadu redaktorom szkolnej gazety i odpowiedzieć na wszystkie pytania szkolnych sportowców.
Jak Pan wspomina szkolne lata w „Jedenastce”?

Jak widać bardzo miło, bo ciągle tu wracam.  Sentyment pozostał, dlatego chętnie się z wami spotykam. Lata szkolne to bardzo przyjemne wspomnienia, których nigdy się nie zapomina.

Czym się Pan interesował, gdy był pan w naszym wieku?

Szczerze to tylko piłką. Wtedy nie było kolorowych telewizorów, tylko dwa programy, nie było komputerów, wiec większość czasu spędzaliśmy na podwórku. Gdy czasami był jakiś mecz w telewizji, to czekaliśmy nawet tydzień, bo to było niecodzienne wydarzenie.

Jakich przedmiotów Pan nie lubił?

Nie miałem jakiegoś przedmiotu, którego bardzo bym nie lubił. Wiadomo, ze zawsze przedmioty takie jak matematyka, fizyka, chemia sprawiają jakieś problemy, ale dawałem sobie z tym radę. Zależało mi na tym, by naukę pogodzić ze sportem i jakoś mi się to udawało.

Ulubiony przedmiot?

Oczywiście wf. Wtedy w szkole mieliśmy tylko 2 godziny w tygodniu, nie tak jak wy dziś 4. Oprócz tego chodziłem na treningi i z kolegami doskonaliliśmy swoje umiejętności.

Pana największe marzenie?

Jeszcze nie chodziłem do szkoły, a już marzyłem o tym, by zostać piłkarzem. Robiłem wszystko, by tak się stało. Włożyłem w to całe młodzieńcze lata, intensywnie trenowałem. Warto było, bo moje marzenie się spełniło.

Pamięta Pan początki swojej kariery?

Tak, bardzo dobrze pamiętam. Pełni nadziei wybraliśmy się na pierwszy ważny mecz do Przeworska. Mój tato  zapakował nas do trabanta, jechaliśmy pełni nadziei i wiary w zwycięstwo, a wracaliśmy z wielkim płaczem, z wynikiem 7:0. Przegraliśmy pierwszy mecz takim stosunkiem, więc tym bardziej to było dla nas bolesne. Takie momenty zapamiętuje się do końca życia.

Czy trudne jest życie piłkarza?

Jest trudne, ale jeśli traktuje się to jako pasję, to można pokonać wszystkie trudności. Gdy chce się coś osiągnąć, trzeba pracować. Przez systematyczną pracę można pokonać wszystkie trudności.

Jak zostać zawodowym piłkarzem?

Jest to bardzo trudne. Konieczne są wielogodzinne treningi, wytrwałość w dążeniu do celu, dużo samodyscypliny i przede wszystkim praca.  Ważna jest pasja, bo tylko wtedy można odnieść sukces. W piłkę gra wiele osób, ale tylko nieliczni zostają zawodowymi piłkarzami. Trzeba poświęcić wiele godzin na pracę.

Czy w karierze zawodowej miał Pan poważną kontuzję?

Tak, miałem kilka poważnych kontuzji. Moje najbardziej kontuzjowane lewe kolano przeszło ostatnio czwartą operację. Jest to już problem na całe życie. Tak bywa w sporcie wyczynowym, o kontuzję nie jest trudno. Miałem też bardzo duży problem z kręgosłupem, oprócz tego takie drobiazgi jak wstrząs mózgu, rozcięcia głowy. Wiadomo jednak, że w piłce jest miejsce dla twardych mężczyzn, więc zaciskałem zęby i jakoś dawałem radę.

Czym zajmuje się Pan w wolnym czasie?

Szczerze to mam bardzo mało wolnego czasu. Staram się go spędzać z rodziną. Ale nie jestem tatą, który ma dużo czasu dla swoich dzieci, bawi się z nimi, bo praca całkowicie mnie pochłania. Dzieci poświęcają się nauce, rozwijaniu swoich pasji. Motywuję ich do ciężkiej i systematycznej pracy. Ale gdy znajdzie się jakaś wolna chwila, staram się spędzić je z moimi synami, którzy kochają wspinać się po górach, przemierzać szczyty po naszych pięknych polskich górach. Staram się też bywać na meczach, w których grają moi synowie.

Pana największy sukces?

Mistrzostwo Polski w reprezentacji z Wisłą Kraków.

Czy dużo Pan trenował?

Jako mały chłopiec miałem treningi 3x w tygodniu. Gdy byłem starszy, to więcej, a w zawodowej piłce to praktycznie treningi były codziennie. Na zgrupowaniach to 3 – 4 treningi codziennie. Spanie, trening, posiłki – tak wygląda sport wyczynowy.

Obecnie został Pan trenerem Górnika Zabrze. Ma Pan w swojej drużynie zawodników, których ceni Pan najbardziej?

Jako trener nie mam swoich ulubionych piłkarzy. Wszystkich szanuję, doceniam i chciałbym, by wszyscy grali na najwyższym poziomie. Ważne, by każdy z nich dał z siebie wszystko, wtedy można mówić o sukcesie.

Kto z polskiej reprezentacji  jest najlepszy?

Pewnie wiecie, ze nasz zawodnik, Robert Lewandowski został nominowany do złotej piłki. Jest to zawodnik światowej klasy, ale oprócz niego mamy wielu znakomitych piłkarzy i mam nadzieję że najbliższe spotkania pokażą, jaką klasą prezentują.

Czy zna Pan Szczęsnego i Ronaldo?

Wojtka Szczęsnego do tej pory nie miałem okazji poznać, ale bardzo dobrze znam jego ojca Maćka, z którym się przyjaźnię. Jest on trenerem w polskiej ekstraklasie, więc gdy tylko mamy okazję, to rozmawiamy. Jeśli chodzi o Ronaldo, to spotkałem się z nim na meczu towarzyskim w Makao (państewko w Azji, niedaleko Chin), gdy byłem zawodnikiem chińskiej drużyny. Z tego co pamiętam, przegraliśmy wtedy 6:0.

Ile zarabiają zawodnicy w polskiej reprezentacji?

Powiem tak, piłkarze zarabiają w swoich klubach. Nasi piłkarze przyjeżdżają po to, by wystąpić z orzełkiem na piersi. Pieniądze schodzą tu na dalszy plan… Reprezentacja jest to ogromne wyróżnienie i zaszczyt. Nie ukrywam, ze wynagrodzenie też otrzymują, ale nie to jest dla nich najważniejsze.

Czy to prawda, że trener Nawałka robi karne treningi?

Nie, to nie jest prawda, choć krążą takie pogłoski. Powiem tylko tyle, że piłkarze sami czasami przychodzą do trenera i proszą o przesunięcie treningu na wcześniejsza godzinę, gdy np. chcą zapomnieć o przegranym meczu. Trener Nawałka to znakomity szkoleniowiec. Wierzę w to, ze razem z nim poprowadzimy reprezentację do zwycięstwa.

Jakie rady dałby Pan młodym zawodnikom?

Myślę, że najważniejsze to trenować i słuchać trenera, który wyciąga z młodych piłkarzy to, co mają najlepsze do zaoferowania. Trener jest od tego, by wskazać drogę, ale dużo też zależy od piłkarzy, od ich zaangażowania, determinacji, dążenia do celu. Muszą też pamiętać, że należy twardo stąpać po ziemi, bo piłka bywa bezlitosna i bardzo łatwo wpaść z tzw. nieba do piekła, jak mawiają piłkarze.

Każdego roku walczymy o Puchar Przechodni Bogdana Zająca. Co powinniśmy zrobić, by go zachować?

Najważniej jest wola walki i serducho. Każdy z was posiada umiejętności i musicie robić to jak najlepiej potraficie. Na pewno trzeba dobrze bronić, ale ważny też jest atak.

Dziękujemy za rozmowę. Trzymamy kciuki za reprezentację polską, a także za Górnik Zabrze. Z niecierpliwością czekamy na kolejne odwiedziny  w naszej szkole.

Koło dziennikarskie,

SP-11, Jarosław

Edukacja medialna – KinoSzkoła

Nasza szkoła już drugi rok uczestniczy w projekcie „KinoSzkoła”, Interdyscyplinarnym Programie Edukacji Medialnej, którego celem jest wzrost świadomości i kompetencji medialnych wśród uczniów. Trudno sobie wyobrazić dzisiejszą szkołę bez udziału mediów, niełatwo dziś zainteresować młodego człowieka wiedzą,  pomóc mu zrozumieć wartości takie jak przyjaźń, szacunek, zaufanie, uczciwość, akceptację dla inności.
Projekt filmowy „KinoSzkoła” nie tylko wzbogaca wiedzę uczniów z zakresu terminologii filmowej, ale też uwrażliwia na potrzeby innych, uczy właściwego zachowania w różnorodnych sytuacjach, pomaga zrozumieć, że należy poznać człowieka, zanim się go oceni.
22 października 2013r. uczniowie uczestniczyli w pierwszych w tym roku szkolnym warsztatach filmowych. Przed obejrzeniem filmu odbyła się prelekcja  pt. „Jak rozwiązywać konflikty w grupie rówieśniczej? O istocie koleżeństwa”.   Było to doskonałe wprowadzenie do tematyki filmu pt. „Latająca klasa”.  Główni bohaterowie to chłopcy uczęszczający do szkoły z internatem, różniący się pod każdym względem, a jednak tworzący paczkę prawdziwych przyjaciół. Ciekawe przygody bohaterów przeplatane konfliktami, słabościami, rodzinnymi tragediami udowodniły, jak ważna jest przyjaźń w życiu każdego człowieka. Z pewnością uczniowie zrozumieli, jak wiele niemożliwych rzeczy można dokonać, gdy ma się wokół siebie przyjaciół.
Po filmie uczniowie wzięli udział w warsztatach pt. „Jak powstaje film”, które wprowadziły wszystkich nie tylko w świat wiedzy, ale i doskonałej zabawy. Powstał pierwszy, amatorski film, uczniowie wcielili się w role reżysera, aktorów, scenarzystów, zadbali o efekty dźwiękowe. Pouczające też były krytyczne uwagi uczestników warsztatów na temat gry aktorskiej swoich kolegów.
Już wkrótce kolejna dawka filmowych przygód, na które z pewnością wszyscy będą niecierpliwie oczekiwać.

Uczestnicy warsztatów

 

Między nami kobietkami

Uczennice z klas szóstych w dniu 17.10.2013 roku uczestniczyły w programie edukacyjnym pt.: „Miedzy nami kobietkami”. Program był realizowany przez prelegentkę działu edukacji i profilaktyki Procter&Gamble dyplomowaną pielęgniarkę p. Bożenę Pytkę, która przyjechała do nas specjalnie z Lublina. Pani Pytka współpracuje z naszą Szkoła już od 12 lat. Uczennice obejrzały   prezentację multimedialną, zyskały wiedzę na temat okresu dojrzewania i menstruacji oraz sposobów radzenia sobie z nimi. Zadały wszystkie pytania, których wcześniej nie miały śmiałości zadać. Otrzymały również drobne upominki w postaci broszurek oraz środki higieny osobistej.
Lena Hanusewicz – Chudy
Alicja Korecka

 

Rozmiar czcionki
Kontrast