Podobno zakupy to zbyt wielkie wyzwanie dla siedmiolatków. A zakupy w angielskim sklepie? – nieosiągalne?
Otóż nic bardziej mylnego! W klasie 1c dało się słyszeć prośby o wybrane produkty, pytania o cenę oraz zwroty grzecznościowe, a wszystko to w uprzejmej atmosferze wśród kulturalnych powitań i pożegnań. Aż chce się powiedzieć: Shall we go shopping? 
Aleksandra Strumska














