II wojna światowa była niewątpliwie najtragiczniejszym wydarzeniem XX wieku. Do dnia dzisiejszego wywołuje negatywne emocje u tych, którym przyszło żyć w trudnych czasach. Historia opowiedziana przez naocznych świadków jest niezwykle cenna,  gdyż z każdym rokiem jest ich coraz mniej.
8 listopada 2016 roku uczniowie  klasy VIa i VIc mieli okazję spotkać się z panią Celiną Przetacznik w podziemiach kolegium pojezuickiego przy Kolegiacie pw. Bożego Ciała w Jarosławiu, w którym mieści się Izba Pamięci: „Jarosław w latach 1939-1945. Losy regionu i jego mieszkańców”.
Pani Celina najmłodsze lata spędziła na zesłaniu, wśród cierpienia, głodu, nienawiści, a przede wszystkim śmierci. Piekło Syberii przeżyła wraz z całą swoją rodziną; widziała aresztowanie ojca, śmierć brata, bestialskie traktowanie najbliższych. Wydarzenia z „nieludzkiej ziemi” do dnia dzisiejszego są dla niej zbyt bolesne, lecz jako świadek historii chce przekazywać młodym jarosławianom prawdę o ciężkich czasach.
„Mroźna noc,  1940 roku. Obudziliśmy się w domu otoczonym przez funkcjonariuszy NKWD. Całą naszą rodzinę (ojca, matkę i trójkę dzieci) aresztowano. Już w dwa dni później wraz z innymi Polakami jechaliśmy wagonami bydlęcymi na północ” . Tymi sowami pani Celina rozpoczęła swoją opowieść. Poprzez ściśniete gardo, a niekiedy i łzy opowiadała o przyjeździe do  syberyjskiej wioski, o  pracy, nauce, życiu i  codzienności  wszystkich wywiezionych.
„Zamieszkaliśmy wraz z innymi Polakami w szopie, w której wcześniej trzymano ziemniaki. Ojca zaraz zabrano do odległego obozu, gdzie pracował przy wyrębie tajgi. To samo na miejscu robiła nasza mama. Po wykonaniu normy (dziennie jeden kubik drewna) w myśl zasady “kto nie rabotajet tot nie kuszajet”, otrzymywała dla całej rodziny 500g gliniastego, czarnego chleba. Gdy tej normy nie wykonała – chleba było 200g. My obowiązkowo chodziliśmy do szkoły, a po skończeniu lekcji często pomagaliśmy mamie w tajdze”. Najbardziej wzruszający był moment, kiedy pani Celina opowiedziała o śmierci swojego brata, który zakończył życie podczas ciężkiej pracy fizycznej. Nie doczekał dnia wolności.  Dziękujemy Panie Celinie za przekazanie nam ważnej prawdy historycznej, bardzo osobistej i ciągle bolesnej. Dzięki takim spotkaniom uświadamiamy sobie, jak wielkie mamy szczęście, że możemy żyć w wolnej Polsce.

Uczestnicy spotkania

Rozmiar czcionki
Kontrast