W dniu 08.10.2015 odbył się pieszy VII (II rowerowy) Rajd Twierdzy Przemyślszkół promujących zdrowie, zorganizowany przez Jarosławskie Stowarzyszeniem Oświaty i Promocji Zdrowia. Celem rajdu było:

– zachęcenie do turystyki pieszej i rowerowej,

– wdrażanie do aktywności na świeżym powietrzu,

– poznanie  historii naszego regionu,

– integracja szkół promujących zdrowie.

W rajdzie pieszym z naszej szkoły (SP 11) wzięło udział 28 dzieci i opiekunowie: Aleksandra Strumska, Magdalena Makowska, Iwona Piotrowska oraz Edyta Dutkiewicz.

Natomiast w rowerowym uczestniczyło 14 dzieci: z klasy V b: Kacper Grocholski, Michał Jagoda, Paweł Bundyra; V c: Filip Sidor, Przemek Osowski, Bartek Wybraniec: z VI a: Damian Bała; VI b; Kacper Kukułka, Anita Dybek, Martyna Rokoszyńska, Karolina Golba, Martyna Buczek; z VI d: Wiktor Kozak i Emil Siegiel. Opiekę nad dziećmi sprawowali: Celina Zymkowska-Turek, Agnieszka Nowak, Arkadiusz Chuchra, a obsługę techniczną sprawował p. Mariusz Turek. Pojechał z nami też redaktor Ekspresu Jarosławskiego, pan Wiesław, który robił zdjęcia i notatki. Ze Szkoły Podstawowej nr 7  w Jarosławiu wzięło udział 6 uczniów wraz z opiekunką.

Rajd rozpoczęliśmy zbiórką przy Banku Spółdzielczym.Do Przemyśla pojechaliśmy pociągiem, a rowery zostały dowiezione samochodem. W Przemyślu na dworcu PKP czekały na nas rowery i dwa radiowozy policyjne. Po wysłuchaniu pogadanki o bezpiecznym poruszaniu się po drogach publicznych i ustawieniu się w kolumnę, w eskorcie policji ruszyliśmy w trasę. Policjanci poprowadzili nas do Kuńkowiec. Potem skręciliśmy na drogę szutrową i tak dojechaliśmy do  pierwszego na naszej trasie Fortu Łętownia. Droga była trudna i ciężka. Przy forcie dzieci wysłuchały krótkiej informacji na temat historii fortów. Kolejno dotarliśmy do Fortu Brunner, Orzechowce, Fortu X a Pruchnicka Droga, Duńkowiczki  a na końcu do Fortu Werner. Tam zjedliśmy obiad i wypiliśmy herbatę. Posiłek przygotowali uczniowie z panią Urszulą Machaj z Zespołu Szkół Spożywczych Chemicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu. Po odpoczynku  przewodnik opowiadał i oprowadzał nas po forcie. Na zakończenie zabrał nas na spotkanie ze zwierzętami.Były to owce kameruńskie i polskie, kozy oraz daniele. Najbardziej podobał się nam mały brązowy koziołek, który nas powitał, szedł z nami, pozował do zdjęć, a potem pożegnał się pięknym beczeniem. Był smutny, że go zostawiamy. Daniele uciekły w popłochu, gdy zobaczyły dużą „kolorową”grupę osób.   Po pożegnaniu z przewodnikiem wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy na stację PKP w Żurawicy, żeby odstawić dwukołowe pojazdy do samochodu i pociągiem wrócić do Jarosławia. Wszyscy dojechali zmęczeni, szczęśliwi i zadowoleni. Niestety, nadszedł koniec naszego rajdu, żal było rozstawać się i jechać do domów. Wielu z nas miało ochotę na dalszą podróż.

Opiekunowie byli bardzo zadowoleni z uczestników rajdu, z ich wytrwałości, wytrzymałości, siły oraz poprawnego zachowania na drogach.

Czekamy teraz na wiosnę i już zastanawiamy się dokąd pojedziemy.

Celina Zymkowska-Turek

 

Rozmiar czcionki
Kontrast