#Zostań w domu 6 – biżuteria
Dzisiaj zachęcam Was do wykonania niepowtarzalnej, jedynej w swoim rodzaju ozdoby na rękę ale nie tylko. Przeszukałam swój kuferek rozmaitości, w którym trzymam koraliki, cekiny, kamienie do aplikacji i wymyśliłam, że dzisiaj będzie to bardzo prosta w wykonaniu bransoletka. Dla osób bardziej wprawionych lub z większą cierpliwością proponuję trochę trudniejszy sposób łączenia koralików, tak więc dla każdego coś dobrego i na miarę jego możliwości. Ja wykorzystałam sznureczek bawełniany a Wy możecie skorzystać z nici do wyszywania, tasiemki, cieniuteńkiej gumki czy eleganckich sznurowadeł, wszystko zależy od tego jakie koraliki są w waszym posiadaniu a dokładniej jak jest duża dziurka do ich nawlekania. Mój sznureczek miał około 90 cm, bo postanowiłam połączyć koraliki w bardziej pracochłonny i pochłaniający więcej sznurka sposób. Na początku bardzo delikatnie nawlekamy na sznureczek koraliki(delikatnie bo nie jest on zabezpieczony żadnym guzem czy supełkiem przed zsunięciem się koralików, najlepiej by sznurek z koralikami leżał na czymś miękkim). Na tak leżącym sznurku z lewej strony robimy pętlę, którą zaciskamy dość mocno ale tak żeby mogła ona się zwiększać lub zmniejszać w zależności od potrzeb. Do pętelki dosuwamy pierwszy koralik, za nim robimy z nitki drugą pętelkę bez guza i przekładamy przez pierwsza pętle. Zaciskamy nitkę tak by koralik był nią dosyć sztywno unieruchomiony. (Wiem, że brzmi to dość skomplikowanie, ale wszystko dokładnie uwidoczniłam na poszczególnych zdjęciach). Czynność powtarzamy tak długo aż nie skończą się nam koraliki lub nitka. Koniec nitki przewlekamy przez ostatnia pętlę. Tak wykonana biżuteria może być bransoletką, koralami (jeśli jest odpowiednio długi sznurek) lub bardzo wytworną rączką do wieczorowej torebki. Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do twórczego działania. W razie wątpliwości i pytań proszę o kontakt przez librusa.
Joanna Kołakowska


















